Push o jeden i dwa stopnie: co naprawdę się dzieje z negatywem
Push nie dodaje światła. Dodaje gęstość i kontrast — i zabiera cienie.
Push to decyzja podjęta przy naświetlaniu: ustawiasz aparat na wyższą czułość (np. 1600 przy filmie 400), a potem wydłużasz wywołanie. Informacja o świetle w cieniach jest wtedy o dwa stopnie za mała i żadne wywołanie jej nie odzyska.
Wydłużenie czasu o współczynnik 1,4 na stopień to norma dla większości wywoływaczy, ale nie dla wszystkich. Rodinal przy dwóch stopniach daje kontrast, który trudno wydrukować na gradacji 3 — dlatego do pushu lepszy jest D-76 albo HC-110.
Praktyczna zasada: push o jeden stopień przechodzi bez widocznej straty. Push o dwa — tylko gdy światło było naprawdę złe i wolimy ziarno niż brak zdjęcia. Push o trzy to już grafika, nie reportaż.